Maj 31

Kolejne zaniedbanie bloga

Zaniedbanie… Po raz kolejny zaniedbałem bloga. Ostatni post na koniec stycznia, miałem pochwalić się fazunią, ale przeszło bokiem…
Na chwilę obecną potrzebuję wakacji… Wszystko mnie dołuje… Ludzie, pogoda, praca. Jestem wyczerpany. Po pracy, zmęczony wracam odpocząć. Staram się spędzić dzień w spokoju i zrelaksować się. No ale… Chciałbym pojeździć na moto – deszcz. Chciałbym się poopalać – deszcz, chciałbym iść nad jezioro – deszcz. Deszcz deszczem, to może coś w domu? Pouczę się – no, aż tak mnie nie pojebało. No to może jakiś film – opcja fajna, ale net rzeźbi we mnie kurwicę, albo jego brak, albo rozłączanie się wypierdala mój łeb w kosmos…

Zacząłem zastanawiać się nad wakacjami… W tym roku zamierzam naprawdę odpocząć. Wstępne pytania ku kilku osobom. I wymyśliłem, że chcę jechać do Grecji lub Hiszpanii… Mam nadzieję, że wypali.

Kolejna sprawa. Czas coś ze sobą zrobić… Zamierzam odpierdolić coś czego w życiu nie robiłem – nie zrobiłbym… Myślę, że zrobię sobie listę rzeczy, których muszę spróbować. Szukałem w necie jakiś ciekawych propozycji, ale niestety były tak pojebane, że aż szkoda – np. ułóż kostkę Rubika…? Wydaj $400 na obiad w zajebistej restauracji? Zrób sobie zdjęcie pod znakiem Hollywood? Już widzę jak opowiadam dzieciom
– Jak byłem młody wydałem w chuj kasy na obiad, później poszedłem ułożyć kostkę Rubika i na koniec zrobiłem sobie z nią zdjęcie w Hollywood…
– O kurwa tato, ale jesteś zajebisty… Szalony, że ja pierdole!

Przez ten ostatni czas sporo się wydarzyło… No okej… Sporo jak na moje szare życie.
– Skończyła się zima… Cudnie! Nie jest zimno, ale pada. Jeszcze natura musi nad tym popracować.
– Moje roślinki już rosną.
– Zakupiłem i zamontowałem nowe lampki do moto, prezentuje się pięknie!
– Praktycznie co weekend – dwa widzę się z MILFEM – reszty się domyślcie :D*
– Zamierzam zmienić auto, opcja jeszcze nie wybrana. Niby chce tanio – planuje rozpoczęcie pewnego biznesu, więc muszę zbierać forsę jak tylko się da, z drugiej jednak strony chcę jebanego Mustanga.
– Rezygnacja z wcześniej wspomnianego kanału na YT.
– Polaczki mnie wychujały:
#1 – cwaniak – ciągle o coś do mnie sapał… To źle, tamto źle, tamtego nie powiedziałem, tamtego nie zrobiłem… Jest to zjeb, który jest Twoim kolegom tylko do czasu gdy jego problem się nie rozwiąże. Mniej więcej gdzieś teraz mógłbym zmienić miejsce w pracy by nie pracować z nim, na szczęście brygadzista zajął się tym i mogłem pójść znacznie wcześniej. Natomiast chłopaki, którzy muszą z nim robić nie są zbyt zadowoleni. Jego humorki są po prostu wkurwiające. Z tego co słyszałem, chce zmienić pracę więc jesteśmy na dobrej drodze.
#2 – leń – wspominałem już o nim kiedyś. Mały gejowski zjebek… Bardzo trzymał z panem #1, wielkie plany o wspólnym mieszkaniu, dojazdach, robieniu wszystkiego by płacić jak najmniej – nie wypaliły ehhh :( Niestety Panu temu podziękowano i nie dano kolejnej umowy. Myślał, że przyjechał na wakacje – nic bardziej mylnego. Także opuścił nasze szeregi.
– Wprowadzenie planu odpierdolenia rzeczy, których zawsze chciałem spróbować.
– Nowy serial – oglądając filmy online zauważyłem, że trudno znaleźć coś fajnego, nie ma już filmów strasznych, nieprzewidywalnych, patologicznych, czy zajebistych komedii, które by mnie rozśmieszyły. Szukam filmu godzinę, oglądam kolejną i jestem zawiedziony. Także postanowiłem obejrzeć American Horror Story – coś z innej bajki.

* – MILF… Bałem się o dzieci, a się okazało, że ona bierze tabletki, także gumki nie są potrzebne, dodatkowo nie wiem czy jest taka ‚duża’ czy czas ruchanka przedłużył się 😀 Ale spokojnie potrafię wytrzymać do czasu gdy ona już nie może :)))

W tym poście na tyle. Musze zastanowić się jak i o czym napisać resztę.

Grudzień 7

Zjebany dom

Tydzień za tygodniem i dzień za dniem, tak coraz bliżej świąt. Jak zawsze znajdę cokolwiek innego do roboty byle by nie robić tego co muszę. Ciągle poszukuję dobrego planu na biznes, ale w tym świecie jest to już dosyć trudne.  Jak na razie w planach mam zobaczyć co na YT piszczy i spróbować sił tam. Gram też na forexie oraz obstawiam zakłady sportowe. Cóż trudne to wszystko.
Dziś weszło kilka zakładów, więc  mogę przywalić kolejne hah :)

Wróciłem do domku po pracy, usiadłem, nie rozbierając się włączyłem kompa… Po pewnym czasie zacząłem marznąć… Jebany termometr wskazuje  12 stopni… Toż to nie normalne… Ustawiłem na 20, ale pewnie zacznie grzać za 8 godzin.

Ciekawa sytuacja z pracy… Pytam czarnucha o pewną rzecz. Łatwo dostępny przedmiot – stary – o niskiej wartości… Żeby jakoś zobrazować to Wam, posłużę się przykładem telefonu. Także pytam go czy ma może jakiś stary ‚telefon’? Odpowiedział pytaniem, ale jaki stary? Wytłumaczyłem mu czego potrzebuje od mojego przedmiotu i jak był zbudowany. Stwierdził, że ma takowy… Po chwili jednak dodał, ale nie jest jednak taki stary – ma tylko z 20 lat ^^

Jeden nowy mnie wkurwia bo łazi wszędzie zamiast robić, a gdy brygadzista znajdzie się w zasięgu zaraz rwie się do pracy… Długo tak nie pociągnie… Swoje niezadowolenie zawsze powoli wypuszczam z siebie… I tak w końcu, albo zacznie coś robić, albo się pożegna z nami, bo tak praca zespołowa nie wygląda.

Coś jest nie tak jak powinno… Ze słodyczy kupionych dla rodziny zostaje coraz mniej… Chyba się trochę pośpieszyłem.

Poszukiwałem fajnych filmów… Ogólnie lubię horrory – niestety wszystkie, które teraz wychodzą są tak strasznie słabe. Przepadam też za komedią. Nie rajcują mnie żadne SF, Star Wars, Harry Potter, Władca pierścieni czy inne ścierwo tego typu. Tak samo wyszedł ten Avatar – Takie oceny, taki zajebisty i przez to, że zrobili taki hałas o to gówno to tego nie obejrzę :))
Szukam też gierek. Grałem w Sniper eite v3 Afrika cośtam. Przeszedłem i stwierdzam, że fajowska gierka. Teraz cisnę w Call of Duty Ghost, też całkiem sympatyczna, mimo, że rajcują mnie raczej stare gry lub te osadzone w czasie II wojny światowej.
Swojego czasu lubiłem nawalać w Medal of Honor Allied Assault przez neta. Niestety tu mam tak zajebisty net, że jak przejedzie auto obok domu to go tracę – Fuck Yeah!

Wracając do filmów. Kiedyś oglądałem Prisona Break’a, dosyć mnie wciągnął, raczej nie skończyłem. Później wzięło mnie na Californication, niestety pożyczyłem płyty dziewczynie i nie mogłem kontynuować, a jak już je oddała to mi się odechciało. Kolejne na liście było Weeds… Zajebisty serial. Dalej był Dexter – polecam oraz ostatnio kończyłem niedokończony przeze mnie Sons of Anarchy. Również mnie bardzo wciągnął – chociaż ostatni sezon sobie darowałem 😀 Może gdy kiedyś ktoś tu trafi, podzieli się w komentarzu jakimiś propozycjami filmów, seriali czy gier.
Zapewne ktoś jebnie – Breaking Bad, niestety jakoś pierwszy odcinek mnie nie wciągnął i tak, wiem, później się rozkręci. Kolega też zapodał mi House of cards, ale nie mogę znaleźć czasu.